Jazda rowerem po pijanemu skończyła się w sądzie: 51-latek odpowie za swoje postępowanie
🌞 Letnia aura sprzyja rowerowym wycieczkom, ale nie dla wszystkich! 51-latek z Susza wpadł z 1,7 promila na jednośladzie. To nie pierwszy raz – dlatego zamiast mandatu, czeka go sąd. 🚲⚖️ #rower #alkohol #kronikaPolicyjna
Letnia pogoda i słoneczne dni sprawiają, że wiele osób decyduje się na rowerowe przejażdżki. Jednak nie każdy pamięta o podstawowej zasadzie – na dwóch kółkach trzeba być trzeźwym. Tę lekcję musi teraz odrobić 51-letni mieszkaniec Susza, który wpadł w ręce iławskich policjantów podczas kontroli.
Funkcjonariusze minionej doby zatrzymali mężczyznę, który kierował rowerem, mając w organizmie 1,7 promila alkoholu. To nie było pierwsze takie przewinienie 51-latka. Policjanci, mając na uwadze wcześniejsze epizody, nie zdecydowali się na nałożenie mandatu, lecz sporządzili wniosek o ukaranie do sądu.
Iławscy mundurowi przypominają, że kierowanie rowerem lub hulajnogą na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub ruchu, będąc pod wpływem alkoholu, to wykroczenie zagrożone surowymi konsekwencjami. Gdy zawartość alkoholu w organizmie nie przekracza 0,5 promila, rowerzysta może otrzymać mandat w wysokości 1000 złotych. Przy wyższej wartości, powyżej 0,5 promila, kara wzrasta do 2500 złotych.
Policjanci podkreślają również, że w przypadku orzeczenia zakazu prowadzenia rowerów, złamanie tego zakazu – nawet na trzeźwo – może skutkować karą do 5 lat pozbawienia wolności na podstawie art. 244 Kodeksu karnego.
Źródło: policja.gov.pl